Moja znajoma i kolagen.
Moja znajoma po wielomiesięcznym namyśle wreszcie zdecydowała się na kolagen naturalny. Widać patrząc w lustro jej wątpliwości co do oferowanego jej eliksiru młodości były coraz mniejsze…. I wreszcie zadzwoniła zamawiając Platinum 200 czyli butelkę, która wystarcza na sześć miesięcy działań, by skóra była gładka, jędrna i młoda….
Początkowo miała kłopoty, bo kolagen naturalny wymaga, by go stosować regularnie i konsekwentnie. A ona pracuje, poza tym musi wyprawić męża to pracy, a dzieci do szkoły. Okazało się, że na samym początku popełniała błąd, który jest udziałem większości ludzi mających do czynienia z kolagenem. Po prostu nakładała na twarz zbyt wiele żelu i po pewnym czasie na twarzy miała kłopotliwe grudki. Skóra nie potrafiła wchłonąć takiej ilości kolagenu i stąd ten problem.
Bo kolagen naturalny musi być stosowany według ściśle określonych reguł. Trzeba go dostarczyć w odpowiedniej ilości, bo zbyt dużo skóra po prostu nie przyjmie. Jednak po paru dniach eksperymentów udał się jej ustalić jednorazową ilość kolagenu i problem grudek przestał istnieć. Także dobrze wchłonięty kolagen nie stanowi żadnego problemu jeśli chodzi o makijaż, który można nakładać i nie trzeba się obawiać, że się rozmaże……..
Comments
Comments are closed.